Po wczorajszym słonecznym dniu w nocy zrobiło się bardzo mroźno i wszystko pokrył szron czyniąc świat niemal bajkowym. Niestety, po późnym (wczesnym?) powrocie z balu nie byłem w stanie wyjść na mały nawet plenerek. Tylko kilka zdjęć zza okna i spowrotem do łóżka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz