Po opuszczeniu wyższych gór wędrujemy Kotliną Jeleniogórską. Komary tną. Po pysznym obiedzie w restauracji Pod Kasztanami w Mysłakowicach dopada nas pierwszy deszcz na wyprawie. Nocleg w PTSM-ie Skalnik w Bukowcu. Czyściutko, niedrogo, przystosowane pod turystę plecakowego. A na kolację kiełbaski pieczone na ognisku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz