Po nocnej burzy, gdy rano niebo nadal płakało, postanowiliśmy, że w takich warunkach nie możemy iść dalej. Więc odpoczywamy w miłej atmosferze schroniska PTTK Andrzejówka. Po południu z Anią tylko robimy sobie spacerek do Rybnicy Leśnej zobaczyć kościółek, a po drodze kopalnię melafiru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz