Dzień wolny rankiem poświęcam na chwilę zdjęciowo. Julek wypatrzył za płotem wiewiórkę, która posilała się szyszkami modrzewi. No to ją "upolowałem" 300-etką. A potem jeszcze zapolowałem na kilka ptaszków, które tłumnie zlatują się do naszego karmnika. Między nimi po raz drugi w życiu zaobserwowałem jera - gościa gdzieś ze Skandynawii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz